wtorek, 16 kwietnia 2013

Urodzinowe impresje

Jeszcze chwila, a moje urodziny pójdą w niepamięć. Dni mijają. Urodziłam się  dziewiątego kwietnia, dzisiaj szesnasty. W tym roku nadal jestem 30latką, choć już bardzo, bardzo późną, hehehe. Zaciera się pamięć śmiesznych sytuacji związanych z tym dniem. Myślę, że nie będę na siłę ich przywoływała. Były, minęły, a kolejne za rok. 
 Mam nadzieję, że za rok od dzisiaj będę z tym samym mężczyzną (koniecznie!), z tymi samymi dziećmi (niekoniecznie dodatkowymi, choć człowiek niczego nie może być pewnym) i koniecznie w INNYM miejscu zawodowo. Jak mawiają Norwegowie jeg er på vei å møte veggen, czyli, że tłumacząc dosłownie, jestem na dobrej drodze do nieuniknionego zderzenia ze ścianą. Co z kolei znaczy, że najnormalniej w świecie nie da rady robić tego co robię od 14 lat. Nie w tym miejscu, nie z tymi ludźmi, nie o takiej porze dnia.

Kilka dni temu odebrałam Filipa z przedszkola. Chwilę pobyliśmy razem. Na odchodnym powiedziałam 'do zobaczenia wieczorem'. Na te słowa mój rezolutny synek odparł 'Nie mamusiu, nie do wieczora. Do zobaczenia jutro.' Odczułam niewypowiedziany smutek utraty możliwości bycia z chłopakami w czasie, który normalne rodziny spędzają wspólnie.

Nie musi być to koniecznie Norwegia. Może być i Polska. Przy całej niechęci życia i mieszkania we własnej ojczyźnie, myślę, że jestem w stanie znaleźć miejsce dla siebie. Kroki ku zmianom zawodowo-życiowym podejmuję cały czas. A co przyniesie przyszłość? To się okaże w swoim czasie. 

Wiosna na dobre zagościła wśród nas. Właśnie zlewa  ziemię życiodajnym deszczem. Wspaniały szum. Dziś to on ukołysze mnie do snu.

6 komentarzy:

  1. Wszystkiego najlepszego , spełnienia marzeń, tych zawodowych też :) Lekko spóźnione ale znikasz z tym blogiem :) ciężko wyśledzić czy juz jesteś spowrotem czy nie :)
    Jeszcze raz gratuluję uznania wykształcenia :)
    Pozdrawiam :) deszczowo ale wiosennie.
    Judyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Jeśli chodzi o znikanie - cały czas się zastanawiam nad charakterem tego blogu. Reportażowy czy jednak bardziej osobisty. Im bardziej osobisty tym mniej chciałabym, aby był dostępny.

      Usuń
  2. Rozumiem. :)Tak właśnie przypuszczałam
    Pozdrawiam serdecznie
    Judyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Judyta, dzięki za adres, niestety nie działa.
      Miłego dnia.

      Usuń
  3. ja, ja, gmail virker flott :D - for en overraskelse!!!! Jeg har aldri kjent en maler og illustratør. Og du liker mitt troll....hvem vet...

    P.S. Fine bilder :D

    OdpowiedzUsuń
  4. tak, dobrze zrozumiałaś. Jakżeby inaczej. :D Vi skal se. W każdym razie fajnie wiedzieć kim jesteś, czym się interesujesz itd, pomijając sprawę trolla oczywiście :D.
    A czy na ten profil gmail można się z Tobą jakoś skontaktować, czy tylko przez tę społeczność?

    OdpowiedzUsuń