wtorek, 4 czerwca 2013

NIE OGARNIAM!!!!

Nie ogarniam chaosu panującego wkoło mnie. 

1. Pranie piętrzy się od kilku dobrych pralek, czekając na prasowanie. 

2. Cudne weekendowe dni pójdą w niepamięć, bo nie mam czasu ich opisać. Spędzone w 4kę, bez prezentów na Dzień Dziecka, ale za to z pełnią atrakcji i czasem całkowicie dla nas. Czy powinno mnie martwić, że za nic nie ciągnie nas do spotykania się ze znajomymi, że najlepiej nam razem?
   
3. Migrena powolnie, acz systematycznie zabija od wczoraj moje siły i możność skupienia. 

4. Dziś o 8mej rano weszła ekipa budowlana - ocieplamy dom. Walenie, kucie, bicie, tłuczenie...migrena nie sprzyja tego typu atrakcjom akustycznym.

5.W pracy czekają na mnie sterty śmiecia do sprawdzenia, przeczytania, zaopiniowania. Kolejne testy w drodze - w końcu koniec roku szkolnego (THANKS GOD!)

6. Ciemnobrązowe meble pokrywają się coraz grubszą siwawo żółtą warstwą pyło-kurzu. Póki co same sobie muszą radzić. 

7. Za miesiąc od dzisiaj wyjazd  - w planowaniu trasy i kosztów gdzieś utknęliśmy i za cholerę nie możemy dalej ruszyć. Po Norwegii na pewno wyruszymy do Danii, kierunek Legoland. 

8. Letnie ciuchy nadal w worze, zimowe nadal w szafie. 

9. Maile towarzyskie czekające na to, abym mogła poświęcić im tyle uwagi na ile zasługują,

10.  Nie mam czasu myśleć, ani pisać ile i co jeszcze mam na liście rzeczy, które muszę zrobić.Ale jak powiedziałby mój Filip jest ich milion sto i nieskończoność, a doba ma tylko 24 godziny, z czego większą część jestem w pracy.

11. Ale przecież....patrz załączony obrazek. Jesteś kobietą, więc zakasz rękawy, zagryź zęby i do roboty marsz.

A gdzie w tym wszystkim jest mąż? Mąż niczym wzór cnót wszelkich jest obecny, pomagający, uczestniczący, wspierający, zaangażowany itd, itp. Więc w czym problem? No więc, problem tkwi w babskiej psychice, że za dużo myśli i analizuje. Dla faceta bałagan jest i tyle. Przechodzi nad tym do porządku dziennego. Dla kobiety bałagan jest i od razu tragedia, bo nie ogarnia.  I do tego wszystkiego ta cholerna migrena niczym cholerna wisienka na cholernym torcie wieńczy dzisiejsze cholerne wypociny


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz