środa, 19 marca 2014

Trochę...

....smutno mi, kiedy zdaję sobie sprawę, że większość mojego życia jako mama żyję otaczając się wyrzutami sumienia. I nie są to wyrzuty, które serwuje mi moje najukochańsze otoczenie. Ja sama, w swej własnej osobie funduję sobie od dłuższego czasu solidną dawkę wyrzutów sumienia. Czy właśnie zdefiniowałam swój problem, toczącego mnie robala? Kto to do cholery wie!

4 komentarze:

  1. Myślę, że zdefiniujesz, jak odpowiesz sobie na pytanie: Dlaczego właściwie to robisz?

    OdpowiedzUsuń
  2. ...bo chcę być we wszystkim najlepsza, a koniec końców w niczym nie jestem satysfakcjonująco dobra???? Brzmi idiotycznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiesz Eve , dluuuuga rozmowa , bardzo szczera i wracajaca do korzeni naprawde pomaga . Wiem cos o tym , bo ponad rok temu gadalam tak sobie z kims raz na tydzien . I pomoglo . Trzymam kciuki , nie poddawaj sie , bedzie dobrze . Usciski Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żeby rozmawiać, trzeba wiedzieć o czym. a ja tak naprawdę nie wiem czy wiem o co mi właściwie chodzi. Jutro zabieram się za pisanie. Nawet nie wiesz jak się napaliłam!

      Usuń