piątek, 6 czerwca 2014

Użalanie się nad sobą - to takie proste.

http://organizacja-chemikon.pinger.pl/
Człowiek użala się nad sobą, biadoli, jęczy i płacze. A potem słucha wiadomości i myśli sobie, że to co jego spotyka w życiu, jego lęki i wszelkiego rodzaju problemy są niczym w porównaniu ze złem i strachem, którego doświadczają inni. Myślę tu oczywiście o sprawie z Łęczycy. Małżeństwo prowadzące rodzinny dom dziecka i ich biologiczna córka pastwili się psychicznie, fizycznie nad powierzonymi ich opiece dziećmi. Dochodziło tam także do molestowania seksualnego ze strony opiekuna i jego córki . Rodzina już wcześniej miała odebrane dzieci z racji złego wykonywania obowiązków i podejrzeń co do ich zachowania, niemniej jednak nie przeszkodziło to Powiatowemu Centrum Pomocy Rodzinie (PCPR) ponownie oddać dzieci pod opiekę tych ludzi. Jadąc autem słyszałam wypowiedź pani kierownik powyższej placówki, że z racji niewystarczającej liczby miejsc w rodzinach zastępczych na jej terenie, nie było innego wyjścia jak tylko "dla dobra dzieci" umieścić ich właśnie tam. Krew się zagotowała, kurwy pocisnęły na usta na tak jawną głupotę, ignorancję, obłudę, złą wolę i obojętność urzędników. Chwilę potem usłyszałam wypowiadała się sąsiadka rodziny, mówiąca o tym jak zamykała okna, by nie słyszeć krzyków i płaczu dzieci. Dwie inne wypowiedzi "po sąsiedzku" wypowiedziane były w podobnym tonie. Ktoś wyraził też żal, że nie zareagował wcześniej. Gdybym znała adres owych sąsiadów tak jak jechałam do pracy, pojechałabym prosto do ich domu wykrzyczała pytanie prosto w ich fałszywie smutne twarze, jak czują się ludzie, którzy wiedząc, że za miedzą dzieje się krzywda dzieciom, nie reagowali. Zamykali się w bezpiecznych ścianach swoich domów, podgłaśniali fonię w swoich telewizorach, by po raz setny oglądać rozmiękczający do konsystencji papki ich mózgi serial. Wiedli swoje pozornie spokojne i dobre życie, może nawet co niedzielę pędzili do kościoła. A obok zwyrodnialcy bili, poniżali i zastraszali dzieci, bezpieczni za ścianą zmowy milczenia i społecznego przyzwolenia. Chciałabym, żeby owi sąsiedzi oraz pracownicy PCPR'u uzmysłowili sobie fizyczność strachu tych dzieci, roztrzęsione rączki, sparaliżowane strachem ciała. Były bez wyjścia, bez pomocy, bez opieki i bezpieczeństwa, bez miłości. Chciałabym, żeby i owym sąsiadom postawiono zarzuty współudziału w przestępstwie. Bezczynność, brak współczucia i empatii, znieczulica i obojętność powinny być karane na równi z innymi przestępstwami. Nie grzywną, więzieniem, ale przymusową pracą na rzecz społeczeństwa. Są państwa, gdzie tego typu sytuacje są niedopuszczalne, gdzie ludzie reagują i nie pozwalają na krzywdę. Czy nas Polaków nie stać na takie zachowania? Co robimy źle jako państwo, społeczeństwo, że zamiast wzrastać stajemy się coraz mierniejsi?
I ten człowiek, którego mianowano rzecznikiem praw dziecka - nie było nikogo innego chętnego? Trzeba było wziąć najbardziej nijakiego urzędasa? Po tragedii w Pucku paplał demagogicznie o kontrolach, o wzmożonej opiece i inspekcjach w ośrodkach, gdzie znajdują się osierocone dzieci. Bla, bla, bla. Nawet śmierć dzieci nie spowodowała zmian w systemie. To, że sprawy w Łęczycy, czy wczoraj z Ostrowa Wlkp wyszły na światło dzienne to pojedyncze przykłady. Podejrzewam, że jest jeszcze dużo podobnych miejsc, gdzie dzieje się krzywda dzieciom. Ludzie, reagujmy! Nie odwracajmy głowy, nie zamykajmy oczu. Pomagajmy tym, którzy bez naszej pomocy mogą sobie nie poradzić. Mimo wszystko, wierzę, że ludzie decydujący się na stworzenie rodzinnych domów dziecka czy rodzin zastępczych są w większości dobrymi ludźmi, tylko się o nich nie mówi. I że choć przypadki znęcania się nad dziećmi są i będą, to są to pojedyncze przypadki. Przypadki, które za wszelką cenę trzeba odkrywać i naprawiać doznane krzywdy.

2 komentarze:

  1. Wiesz, czasem myślę, że ludzie gdzieś pogubili rozum, bo jeśli pomyślę, że przyzwalają na takie rzeczy i później robią smutne miny .... to mnie krew zalewa. Nie mówić już o służbach społecznych i całym tym prawnym bałaganie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Loona. Obawiam się, że to nie tylko rozum stracili. Przede wszystkim serce. Gdzie się podziały ludzkie serca?

      Usuń