piątek, 30 stycznia 2015

Migawki z tygodnia.

Codziennie wsiadam w samochód i jadę aż 17 km do pracy. Kłębią się wtedy w mojej myśli nowe posty, które zawsze mam zamiar przelać na papier. O szkole, o dzieciach moich i cudzych, o głupocie, mądrości, smutkach i śmiesznostkach. Nic z tego nie wychodzi oczywiście z racji braku czasu, chęci, weny i sklerozy. Z tego tygodnia też zostało w pamięci niewiele poza...

Migawka nr 1. Angielski z moją ulubioną Ib. Fajne, łebskie dzieciaki, takie do tańca i do różańca. Nagle słyszę jak jeden z chłopaków uświadamia drugiego co do dziewczyn i ich swoistej niższości w stosunku do chłopaków. A że częściej biadolą, ryczą, marudzę, że je coś boli. Ogólnie słabizny. Ja ci dam słabizny szczylu, pomyślałam i jak lwica rzuciłam się w wir argumentów obalających seksistowskie cokolwiek wywody siedmioletniego młodzieńca. Dziecię skruszone mówi po chwili, że on tak właściwie wcale nie myśli, tylko tak mu tata mówił...No, to ja sobie chętnie z tatą porozmawiam, palnęłam.
Anyway, sprawa załatwiona, wszyscy równi jesteśmy i z każdym bawić się fajnie jest, czy to chłopak, czy dziewczyna, duży, mały, krzywy, prosty, z piegami czy bez...o brodzie nie wspomniałam...

 Idziemy na przerwę na boisko, taplamy się w błocku. Wysyłam część rajstopkowych modniś na suchszą część, przy okazji uświadamiając, że te łapcie co mają na sobie to nie kozaki żadne, ale EMU i że żadna szanująca się faszonistka tego na nogi nie włoży.  Chyba zaraz dostanę maila z aferą od rodziców, że p. Ewelina dzieci obraża...? Nie spoko, rodzice tych dzieci są ok. To rodzice tych z innej "b" są przewrażliwieni na punkcie wszystkiego co ich dzieci dotyczy, włączając pryszcze na tyłku...


Po przerwie wracam na chwilę do Ib spakować swoje bambetle i słyszę jak nauczycielka plastyki, fajna babka zresztą, podniesionym głosem mówi do chłopaków z tej klasy - Dzieci, ale co to za zachowanie. Jeśli zaraz się nie uspokoicie, to rozsadzę was i usiądziecie z dziewczynkami. Tak jak T. siedzi właśnie z Z. Za karę.

No i już te dziewczyny fajne nie są...z dziewczynami siedzi się za karę...a wspólną zabawę diabli wzięli.


Migawka nr 2 przytrafiła mi się w aucie. Akurat skończyły się fajne rytmy do szybkiej jazdy, dwóch prowadzących zaczęło "błyskotliwe" pogawędki. Już chciałam przełączyć na inną stację w poszukiwaniu równie skocznych rytmów, gdy moją uwagę przykuła ta oto wymiana zdań. 

Jeden z prowadzących powiedział, że poseł PO John Godson przechodzi do PSL. (PO?????? To chyba już zamierzchła historia?)
Jego współtowarzysz odparł, że nic dziwnego, do PSL biorą wszystkich jak leci. Po czym puścili niby relację z rozmów polityków PSL. W radiu dało się słyszeć głos Pawlaka, a może Kargula "Oj Jaśku co ty nam narobił, jakby my w Polsce kłopotów nie mieli." Po czym nastąpiły jakieś dywagacje o "dzikich". Film filmem, w tych czasach to po prostu uchodziło Zresztą kawał dobrego humoru i dialogów. Jednakże w zderzeniu z rzeczywistością komentarz po prostu niesmaczny i rasistowski. A może to tylko mój zlasowany polityczną poprawnością mózg...eee, chyba nie...

Na wieczorne pocieszenie lampka wina i  https://www.youtube.com/watch?v=sWVD7WfpdgA

2 komentarze:

  1. Wrocilas :-) Zta homofobia i rasizmem to jest tak samo jak z ksiezmi. nie chce nikogo obrazic, ani niczyich uczuc- sama jestem katoliczka. Ale wszyscy twierdzimy , ze jestesmy idelani, ze nie jestsmy rasistami ale zycie pokazuje inaczej . Wystarczy wsiasc do metra, autobusu, pojsc do biblioteki. Ba, zobaczyc co dzieje sie u mnie w szkole. Zenua- jak to ja mowie, i po prostu przestalam komentowac. Zagryzam sie w sobie i mowie,, przeciez i tak nic na to nie poradze'' . Wczesniej sie spalalam, ale widze ze nie ma po co, szkoda wlasnych nerwow. Zyje jakby ,, poza tym'' choc czasami po prostu sie nie da. Ewelina ,, slapp av ''. Usciski Ania

    OdpowiedzUsuń
  2. A co się dzieje u Ciebie w szkole - strasznie jestem ciekawa? Może opowiesz kiedyś? Ten powyższy z mojej szkoły to w sumie miał być z lekka humorystyczny, ale chyba nie wyszło ;)

    OdpowiedzUsuń